Strona główna
  Władze
  Statut
  Aktualności
  Inicjatywy
  Relacje
  Opinie i komentarze
  Informator Osiedlowy
  Członkowie
  Założyciele
  Zwyczajni
  Wspierający
  Finanse
  Budżet
  Numer konta
  Wpłaty
  Uchwały Walnego Zgromadz.
  Przystąp do Stowarzyszenia
  Krótka historia Ławicy
  Kontakt
  Linki
  Archiwum
  Galeria
 

powrót do strony głównej

 
     Relacje

III Rama a Lasek Marceliński
Wizja lokalna radnych Rady Miasta

    Byłem na spotkaniu w Lasku podczas wizji lokalnej, którą przygotowała Rada Miejska, byłem także na sesji Rady. 

    Jak się tego spodziewałem, z powodu pory dnia, do wizji lokalnej dołączyli emeryci, renciści, matki z dziećmi, Zieloni i desperaci, może też kilka osób "tradycyjnie pracujacych". Z całym szacunkiem do kompetencji i spokojnej postawy Przewodniczącego Rady Osiedla Edwardowo, Pana Białasa oraz aktywnej postawy kilku innych osób grono nasze nie prezentowało się ani okazale, ani poważnie. Przewodniczący Rady Miejskiej, Pan Kręglewski mówił i patrzył na wszystkich z góry, a wtórowało mu kilka "garniturów". Podobnie jak wiele osób miałem i mam wrażenie, że realizując wytyczne Prezydenta Grobelnego, Pan Kręglewski niczym taran prze do przeforsowania pierwotnego planu Ramy. W Lasku gnał do przodu, nie oglądając się na pozostałych uczestników spotkania, skandując tylko swoje hasła o Biskupinie, w którym będziemy mieszkać, jeśli Rama nie powstanie (czytaj: Rama na trasie zaakceptowanej przez Prezydenta). Głosy pań Radnych, Pauszek i Kretkowskiej były głosem wołającego na puszczy. Poza biegiem po wytyczonej trasie "właściwej" udało się przejść częścią "trasy alternatywnej", na końcu której Przewodniczący Kręglewski zawyrokował, że i tak jest niemożliwa, bo na odcinku od Bukowskiej w kierunku Lasku powstanie nowe osiedle. (Były na ten temat notatki w lokalnej prasie w ubiegłym tygodniu.) Póki co nie wbito jeszcze łopaty na budowie.

    Na sesji, z powodu późnej godziny, nie doszło do omówienia i głosowania NASZEJ sprawy, natomiast była dyskusja na temat prywatnej działki w Strzeszynie. Zaangażowanie obu pań Radnych w tę sprawę (autentycznej, słusznej pomocy właścicielowi działki w celu przekształcenia jej w teren pod budowę kilku szeregowych mieszkań na potrzeby seniorów) odbjało się od pleców i uszu panów Radnych w sposób zdumiewający. Skutkiem wypowiedzi Prezydenta Grobelnego ("wcale nie jest powiedziane, że za kilka albo kilkadziesiąt lat teren ten nie będzie przeznaczony pod budowę, ale nie teraz!"), żaden z dżentelmenów, obdarzonych zaufaniem przez wyborców, obywateli naszego miasta, nie stanął po stronie słusznej sprawy. Co gorsza, komentowali wysiłki pań jako powtarzanie tych samych argumentów i jałową dyskusję. Oni już wcześniej podjęli decyzję. Syndrom "oblężonej twierdzy" - cokolwiek powiesz, ja i tak mam swoje zdanie.
   
    Zobaczyłem mechanizm, jaki funkcjonuje wewnątrz Rady: decyzja Prezydenta jest jedyna i niepodważalna. Nie chcę myśleć, że panowie Radni także z powodu przekory i męskiej ambicji (albo zwykłej pychy) nie chcieli poprzeć głosów pań Pauszek i Kretkowskiej. Ale na sesji Rady Miejskiej tak to wyglądało. Nie chcę tym bardziej myśleć, że nie mieli i nie mają w ogóle zamiaru popierać takich "przegranych" spraw. Nie chcę myśleć, że taką sprawą jest NASZ, obywatelski projekt trasy Ramy.
 
    Co można zrobić? Sprawa będzie jeszcze przez chwilę rozpatrywana i głosowana na sesji Rady we wtorek, 22 maja, o godzinie 9.00 w Sali Sesyjnej.
    Odcinek III Ramy przez tereny Edwardowa i Lasku Marcelińskiego to nie tylko sprawa mieszkańców Osiedla Poetów, ale także Osiedli Bajkowego, Ławicy, blokowego osiedla Popiełuszki (dawniej Gen.Świerczewskiego), Osiedla Kopernika - wszystkich ludzi mieszkających wokół Lasku i spędzających w nim czas wypoczynku.
    Apeluję do Stowarzyszenia o zwrócenie się do Rady Osiedla o aktywność, apeluję o nawoływanie do stawienia się na wtorkowej sesji, mimo pory dnia. Przez rozsyłanie poczty elektronicznej, przez ulotki, nawet porozumienie
z proboszczem parafii w celu zawołania w tej sprawie z ambony.
    TO PRAWDOPODOBNIE NASZA OSTATNIA SZANSA!
    Jeśli tylko będzie to możliwe, sam chciałbym przemówić do panów Radnych. Ale ufam, że na sesji pojawią się bardziej kompetentni i elokwentni rzecznicy NASZEJ może nie przegranej sprawy. Proszę o obecność poważne "garnitury", żeby mądre kobiety (nie tylko panie Radne), które mocno zaangażowały się w obronę Lasku, nie pozostały same w konfrontacji z betonem Prezydenta, przewodniczącego i większą częścią Rady Miejskiej.
 
Serdecznie pozdrawiam, wierząc w ten "rzut na taśmę"
 
Piotr Sokół


Spotkanie mieszkańców osiedla Ławica z Panem Mariuszem Wiatrowskim – prezesem Zarządu
Portu Lotniczego „POZNAŃ - ŁAWICA” Sp. z o.o.

    Spotkanie było zorganizowane przez Stowarzyszenie Przyjaciół Osiedla Ławica. Przybyło ok. 150 osób.

    Pan Prezes Wiatrowski powiedział m.in. (cyt. z notatek): „Cieszę się, że mogliśmy się spotkać. Dobrze, że możemy porozmawiać, skorzystać z okazji by wyjaśnić wiele spraw, ponieważ nie chcemy konfliktować się z mieszkańcami Ławicy. Chcę, żeby rozwój Portu nie kojarzył się Państwu negatywnie tylko pozytywnie. Lotnisko jest ważnym elementem infrastruktury miasta – jest tutaj i na razie tu będzie. W roku 2002 ostatecznie plan zagospodarowania przestrzennego w tej części zatwierdzono. Najlepiej dyskutować o faktach, a to jest fakt. Były kiedyś inne plany, m.in. był plan przeniesienia portu pasażerskiego do Krzesin, ale na planach się skończyło i o tym dyskutować nie ma sensu.”

    Jak się dowiedzieliśmy, rozwój portu lotniczego jest wymuszany przez rozwój infrastruktury miasta, a także przez aspiracje miasta, pretendującego do określenia „ważny ośrodek regionalny Europy”. Wymusza to również rozwój tzw. tanich linii lotniczych, czyli wzrost liczby połączeń niskokosztowych. Umożliwiają taki rozwój programy i środki unijne.

    Port Lotniczy Poznań – Ławica wcale nie jest duży. W 2005 roku przez port przewinęło się ok. 420 tys. pasażerów, w 2006 już ok. 670 tys. Na rok 2007 planuje się obsłużyć ok. 950 tys. osób. Tempem wzrostu Poznań chce dorównać tym lepszym i w latach 2011–2013 osiągnąć przepustowość rzędu 2–2,5 mln pasażerów rocznie. (Według kategorii unijnych Polska ma tylko jedno lotnisko kat. B, obsługujące 5–10 mln pasażerów – Warszawa, cztery porty lotnicze kat. C, czyli uważane przez UE za duże porty regionalne, obsługujące 1–5 mln pasażerów – Kraków, Katowice, Gdańsk i Wrocław, a pozostałe osiem lotnisk – w tym Poznań – to, zgodnie z nazewnictwem UE, małe i nieznaczące porty kategorii D. – przyp. autora).

    Na dobry początek wybudowano nowy terminal pasażerski, obecnie następuje dokapitalizowanie spółki w celu podjęcia kolejnych inwestycji. Aby osiągnąć planowany rozwój, trzeba zwiększyć częstotliwość operacji lotniczych (startów i lądowań) do 6 w ciągu godziny. Z kolei to będzie możliwe dopiero po rozbudowie lotniska, m.in. rozbudowie dróg kołowania i płaszczyzny postojowej. Planuje się także wybudowanie portu Cargo – po stronie północnej lotniska, od strony ul. Dąbrowskiego.

    Jak ten rozwój się przełoży na wzrost uciążliwości lotniska? Na pewno nie w takich samych proporcjach. Przede wszystkim przewoźnicy używają coraz nowszych technologicznie maszyn, a więc cichszych. Także przy wzroście obciążenia pasażerskiego przewoźnicy używają coraz większych samolotów. (Przy dwukrotnie większej liczbie pasażerów i jednocześnie przy korzystaniu z dwa razy większych samolotów liczba operacji lotniczych nie zmieni się – przyp. mój).

    Pan Prezes poinformował o podjęciu starań o środki na inwestycję budowy bariery akustycznej pomiędzy płaszczyzną postojową a ul. Bukowską. Według jego słów, Rada Nadzorcza spółki jest ustosunkowana pozytywnie do podjęcia tej inwestycji już po uzyskaniu wstępnych pomiarów hałasu, nie czekając na ostateczne wyniki pomiarów systemu monitoringu. Wiadomo też, że plan poszerzania tej ulicy także przewiduje ekrany akustyczne.

    Ku końcowi się ma opracowanie „Ekologicznego przeglądu lotniska”, które – przedstawione w Wydziale Ochrony Środowiska Urzędu Wojewódzkiego – da wojewodzie podstawę do określenia wokół lotniska strefy ograniczonego użytkowania. Wykonane pomiary hałasu pozwolą ustalić miejsca montażu urządzeń do ciągłego jego monitoringu. Monitoring pozwoli z kolei po 6-ciu miesiącach na weryfikację strefy. Strefa określi spółce Port Lotniczy Poznań – Ławica granice uciążliwości, których przekroczenie skutkować może koniecznością wypłacania mieszkańcom odszkodowań, aż do wykupu nieruchomości włącznie.

    Jak powiedział Prezes Wiatrowski (cyt.): „Port lotniczy nie jest zainteresowany wypłacaniem odszkodowań i wykupem jakichkolwiek gruntów”. Autor niniejszej relacji odebrał to jako deklarację takiego rozwoju i takiej ochrony ekologicznej, aby mieścić się w granicach norm. Niektórzy spośród zebranych odczytali to jednak jako zapowiedź twardego stanowiska wobec ewentualnych roszczeniowych żądań – do obrony przed sądem za wszelką cenę włącznie.

    Prezes stwierdził, że – ponieważ to Port będzie obłożony restrykcjami za przekraczanie norm, natomiast uciążliwość generują maszyny przewoźników – warunki korzystania przez przewoźników z portu będą obłożone odpowiednimi restrykcjami w zakresie generowania przekroczeń norm i barier. Wszelkie działania są i będą oparte o kompromis pomiędzy potrzebami a środowiskiem.

    Odpowiadając na pytania mieszkańców, Prezes Wiatrowski mówił, że:

  • port w Poznaniu będzie pełnił rolę portu docelowego – nie planuje się rozwoju w kierunku portu tranzytowego, czyli przesiadkowego,
  • nie można zamknąć lotniska w godzinach nocnych, natomiast można nałożyć takie restrykcje finansowe na przewoźników, aby latanie nocą przestało się opłacać. Takie restrykcje w niedługim czasie zostaną ustanowione. Liczba lotów w godzinach nocnych nie powinna wzrosnąć, a może i zmaleć,
  • jedną z restrykcji będzie ograniczony czas operowania samolotu na ziemi. To podczas kołowania oraz rozgrzewania silników generowany jest największy hałas,
  • nie przewiduje się budowy drugiego pasa startowego – tutaj nie ma na to miejsca,
  • płaszczyzna postojowa będzie rozbudowywana na całą szerokość terminala – tutaj terminal będzie także pełnił rolę ekranu akustycznego od strony osiedli,
  • nie można teraz przewidzieć o ile zwiększy się liczba lotów towarowych w związku z budową portu Cargo na terenach po jednostce wojskowej od strony ul. Dąbrowskiego,
  • Rada Nadzorcza i Zarząd portu zdecydowały się oddać pas terenu wzdłuż ul. Bukowskiej po jej północnej stronie na inwestycję przebudowy tej ulicy. Należy więc sądzić, że drugi pas jezdni powstanie właśnie po stronie lotniska, a nie po stronie os. Bajkowego,
  • toczą się rozmowy w sprawie przeniesienia lądowiska śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego w inne miejsce,
  • temat poszukiwania lokalizacji zapasowej dla poznańskiego portu lotniczego nie leży odłogiem. Należy pamiętać o tym, że kiedyś nastąpi taki moment, kiedy dalszy rozwój portu w obecnej lokalizacji stanie się niecelowy, niemożliwy albo nieopłacalny.
    Kończąc spotkanie Pan Prezes Wiatrowski wyraził zadowolenie z tego, że miał możliwość osobistego przekazania mieszkańcom najważniejszych informacji. Wyraził też nadzieję, że spotkanie to będzie pierwszym z wielu.

Stanisław Ekert

PS. Na temat spotkania, wraz z komentarzami internautów, można poczytać też na stronie internetowej Gazety Wyborczej http://miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,3844369.html




powrót na górę strony

Data ostatniej aktualizacji: 23 stycznia 2007 r.

 
All rights reserved.  
Aktualności | Sponsorzy | Kontakt